O stopy należy dbać przez cały rok, również zimą, kiedy najczęściej skrywamy je w ciepłych butach, pod grubą warstwą skarpet. Jeśli zapomnimy o regularnej pielęgnacji, mogą pojawić się problemy, których rozwiązanie wymagać będzie pomocy kosmetyczki czy nawet lekarza – grzybica, zrogowacenia, pękanie pięt.
Zmywanie starego lakieru i nadawanie kształtu płytkom
Pierwszym etapem zabiegu jest usunięcie starego lakieru przy pomocy zmywacza bezacetonowego. Następnie skracamy paznokcie i nadajemy im pożądany kształt – do tego celu używamy obcinacza do paznokci oraz szklanego lub papierowego pilnika; unikajmy pilników metalowych, które uszkadzają płytkę i przyczyniają się do jej rozwarstwiania. Jaki jest najbardziej odpowiedni kształt paznokci? Prostokątny z lekko (!) zaokrąglonymi bokami; nie wrastają wówczas w skórę. Często popełnianym błędem jest piłowanie paznokci po ich uprzednim namoczeniu w wodzie – płytki są wówczas bardziej podatne na mechaniczne uszkodzenia.
Peeling stóp i usuwanie skórek
Kolejny etap obejmuje kąpiel stóp, której celem jest zmiękczenie i usunięcie zrogowaciałego naskórka oraz umożliwienie odsunięcia skórek otaczających paznokcie. Do miski z ciepłą (nie gorącą!) wodą dodajemy kilka kropli oliwy z oliwek i soku z cytryny. Po 10-15 minutach usuwamy zgrubiały naskórek, używając tarki do stóp – zrezygnujmy z pumeksu, którego porowata powierzchnia stanowi doskonałe miejsce do namnażania się bakterii. Następnie wykonujemy dokładny peeling przy pomocy gotowego kosmetyku bądź przygotowanego samodzielnie – 2 łyżki gruboziarnistej soli lub zmielonych orzechów mieszamy z łyżką miodu lub oliwy z oliwek. Po kąpieli osuszamy stopy i odsuwamy skórki drewnianym patyczkiem – unikajmy ich usuwania przy użyciu metalowych cążek, gdyż może to prowadzić do zakażenia.
Nawilżanie skóry
Jeśli na wykonanie pedicure możemy poświęcić więcej czasu, to warto na tym etapie nałożyć na stopy grubą warstwę odżywczego kremu i taki kompres pozostawić na około 30 minut. Po upływie tego czasu usuwamy pozostałości kosmetyku papierowym ręcznikiem i ponownie przecieramy paznokcie zmywaczem, aby odtłuścić płytki i umożliwić nałożenie lakieru. Przy braku czasu pomijamy nakładanie kremu i przechodzimy do kolejnego etapu, a więc do malowania paznokci.
Malowanie lakierem
Na paznokcie nakładamy lakier bazowy lub preparat, który pełni równocześnie funkcję odżywki i lakieru podkładowego. Po wyschnięciu bazy malujemy paznokcie lakierem kolorowym. W jaki sposób? Namaczamy pędzelek i pokrywamy całą płytkę trzema ruchami – najpierw środek, a dopiero później boki. W celu uzyskania jednolitego koloru najczęściej należy powtórzyć powyższą czynność. Na tak pomalowane płytki możemy nałożyć lakier utwardzający.
Małgorzata Przybyłowicz
Komentarze (0):