Kształt paznokci zależy przede wszystkim od tego, czym obdarzyła nas natura. Jednak umiejętnie opiłowując paznokcie, możemy optycznie wydłużyć i wyszczuplić palce, a także pokazać, że znamy najnowsze trendy.
Trendy
Zawsze na czasie są paznokcie zdrowe, mocne i lśniące. Jednak zmienia się pożądana przez elegantki długość i kształt. Niegdyś najmodniejsze były paznokcie wypiłowane w kształt migdałka, średniej długości lub długie. Były atrybutem zadbanej kobiety i świadczyły o tym, że ich właścicielka nie musi ciężko pracować i ma czas oraz pieniądze na regularne wizyty u manicurzystki. Stąd też panie dokładały wielu starań, by zaprezentować długie, pociągnięte czerwonym lakierem paznokcie. Wciąż taki właśnie kształt uchodzi za najbardziej klasyczny; jest wśród trendów tym, czym w makijażu czerwona szminka, a w ubiorze – mała czarna. Ostatnimi czasy powraca w wielkim stylu, choć z pewnymi modyfikacjami. Łagodnie zaokrąglone czubki zastąpiono ostrymi końcówkami, pojawiają się też paznokcie piłowane w szpic. Klasyczne migdałki lansuje też od dłuższego czasu ikona mody retro Dita von Teese, co skwapliwie podchwyciły polskie miłośniczki stylu lat pięćdziesiątych. Wciąż jednak najpopularniejsze są paznokcie prostokątne, dość długie. Moda na nie zawitała do nas wraz z tipsami i obecnie większość młodych kobiet wybiera ten właśnie kształt, uchodzący za uniwersalny i łatwy do wykonania. Szpice i skosy wciąż należą do awangardowych rozwiązań.
Dążąc do ideału
Wybierając kształt paznokcia, warto kierować się przede wszystkim naturalnym wyglądem naszej płytki. Odpowiednie piłowanie może skorygować wszelkie niedoskonałości. Jakie paznokcie uchodzą za idealne? Powinny być przede wszystkim smukłe, o proporcjonalnej płytce, bez wyraźnych wypukłości. Niestety, nie każda z nas może się poszczycić takimi paznokciami. Szczególnie niszczący jest dla nich nawyk obgryzania. Nawet, jeśli to tylko wstydliwy epizod z dzieciństwa, jego efektem może być zdeformowana i nadmiernie skrócona płytka. Urody naszym dłoniom nie dodają też paznokcie w kształcie łopatek, węższe u nasady i rozszerzające się ku górze. Sprawiają, że palce wydają się krótsze i grubsze.
Jak dobrać idealny kształt paznokcia?
Jeśli nasza płytka jest dość długa, prostokątna, mamy szczęście – możemy modelować ją dowolnie. Najkorzystniej wygląda lekkie zaokrąglenie jej po bokach. To także doskonała baza, by wypiłować paznokcie w klasyczny migdałek. Nieco bardziej problematyczne są paznokcie łopatkowate. Należy je delikatnie zwęzić, opiłowując boki. Najkorzystniej będą wyglądały, wystając kilka milimetrów poza opuszki palców. Efekt wysmuklenia uzyskamy też odpowiednim malowaniem – świetnie sprawdzi się tzw. szewron, czyli manicure francuski, w którym biała końcówka ma kształt spiczasty. W przypadku używania ciemnych lakierów, należy pokryć tylko środek paznokcia, po bokach pozostawiając wąskie, niepomalowane paski. Podobny trik stosujemy, jeśli jesteśmy posiadaczkami paznokci trójkątnych, których końcówki są wyraźnie węższe od nasady. Nadajemy im zaokrąglony kształt i malujemy tak, by w najszerszym miejscu tylko środek paznokcia był pokryty lakierem. Taki manicure ma dodatkową zaletę – sprawia, że palce wydają się dłuższe i smuklejsze. Najbardziej problematyczne są paznokcie o zdeformowanej, bardzo małej płytce. Niestety, trzeba pogodzić się z tym, że nigdy nie będą długie i efektowne. Nawet jeśli zadbamy o ich pielęgnację i wzrost, tzw. wolny brzeg paznokcia, czyli część o białym zabarwieniu, będzie dłuższy od reszty płytki, a to nie wygląda korzystnie. Jedynym rozwiązaniem jest stosowanie wówczas ciemnych, kryjących lakierów, które zamaskują tę dysproporcję. Najlepiej jednak utrzymywać je dość krótkie, o lekko zaokrąglonym kształcie. Obecnie odchodzi się od zasady, że ciemny lakier pasuje tylko do długich paznokci; bardzo modne są krótkie, pokryte emalią o wyrazistym kolorze.
Komentarze (0):