Malujesz sie od zawsze tak samo? Do sprawdzonych sposobów warto dodać nieco nowości. Może zainspirują cię najnowsze trendy? Co w tym roku lansują wizażyści?
Tegoroczne trendy ucieszą wszystkie miłośniczki awangardy i kolorystycznych eksperymentów. Będzie barwnie, intensywnie i odważnie. Jak zawsze nie zabraknie szybkiej wycieczki przez poprzednie dekady.
Wielki powrót neonów
Nie wyobrażasz sobie życia bez błyszczyka? Niestety, trendsetterki żegnają ten wyjątkowo wygodny kosmetyk i sięgają po matowe pomadki w neonowych kolorach. Coś ci to przypomina? Tak, to oczywiście inspiracja latami osiemdziesiątymi. Kolory są śmiałe: fuksja, delikatny oranż, nasycony pomarańcz. Wargi są idealnie matowe, jakby pokryte pudrem, a kolor mocny i wyrazisty. Jak nosić taki makijaż poza pokazami mody? Z przymrużeniem oka i... odrobiną samokrytycyzmu. Niestety, podkreślone neonową pomadką usta współgrają tylko z młodą i gładką skórą. Absolutnie niezbędne są idealnie białe zęby – to barwy, które bezlitośnie wydobywają każde przebarwienie. Jesteś szczęśliwą posiadaczka tych atutów? Nie kopiuj makijażu modelek. Intensywny kolor na ustach to mocny akcent, który potrzebuje neutralnego tła: jasnej cery, naturalnej fryzury i prostych ubrań. Uwaga: mocna opalenizna i neonowa pomadka to gafa sezonu!
Zielono mi
Rok 2011 będzie rokiem zieleni. Wystarczy spojrzeć na sklepowe wieszaki i półki w drogeriach. Delikatna, wiosenna zieleń, odcień khaki, intensywne barwy świeżej trawy – wybór jest duży. Na pokazie Diora modelki miały oczy pokryte połyskliwym, zielonym cieniem niemal po łuk brwiowy. Oczywiście, na co dzień dozujemy kolor oszczędniej. Niezastąpionym gadżetem będzie eyeliner w modnym odcieniu. Precyzyjna, zielona kreska na górnej powiece to modna wariacja na temat klasyki makijażu. W tym sezonie zieleń wkrada się nawet do wieczorowego makijażu, wypierając w smoky eyes czerń i grafit. W wariancie dla odważnych zieleń na powiece zestawiamy z oranżem na ustach.
Tęczowe oczko
W tym sezonie w naszych kosmetyczkach nie zabraknie najbardziej szalonych kolorów. Żółty? W każdym odcieniu. Czerwony? Już nie tylko na wargach, ale też na powiekach. Niebieski? Tradycyjny błękit zostawiamy miłośniczkom klasyki, wielbicielki mody śmiało sięgają po kobalt. Także fiolet objawia się w tym sezonie w wersji wyjątkowo intensywnej. Jak używać tych odważnych barw? Wbrew inspiracjom z pokazów – nie wszystkich na raz. Jeden mocny akcent wystarczy. Uwaga: makijaż może być intensywny, ale nie ciężki. Obrysowanie konturu oka grubą linią nikomu nie służy. Skorzystaj z cieni, które można aplikować na sucho lub na mokro. W pierwszym przypadku uzyskasz makijaż delikatniejszy i subtelniejszy, lekko rozmyty, w drugim – wyraźny, graficzny.
Cukierkowo i klasycznie
Przerażają cię odważne kosmetyczne eksperymenty? Na szczęście w tym sezonie wciąż na topie pozostaje styl retro. Słowo-klucz: kobiecość. Mamy więc delikatne, cukierkowe róże i pastele, linery do subtelnego podkreślania linii rzęs, bogatą paletę rozświetlaczy i różów do policzków. Cera powinna być jasna i promienna, a makijaż delikatny, choć dopracowany. Inspiracja? Wizerunek dziewcząt z przełomu lat 50. i 60. Na wieczór delikatne barwy podkręcamy czernią – liner i dodatkowa warstwa tuszu stworzą modny wizerunek retro. Uwaga: makijaż w tym stylu wymaga nienagannych, starannie podkreślonych brwi.
Rzęsy na pierwszym planie
Przedłużanie i zagęszczanie rzęs weszło już do kanonu zabiegów upiększających. Dziś możemy zafundować sobie rzęsy w wersji wieczorowej: wyjątkowo długie i gęste, ozdobione kryształkami, piórkami, kolorowymi kępkami. A na co dzień? Look musi być naturalny, ale w tym sezonie rzęsy wyraźnie zyskały na objętości. Do uzyskania takiego efektu może nie wystarczyć nawet najlepsza maskara. Ważne: na co dzień rzęsy zagęszczamy delikatnie, najlepiej metodą „jeden do jednego”. Dzięki temu wystarczy musnąć policzki różem, a na usta nałożyć odrobinę błyszczyku, by wyglądać świetnie.
Komentarze (0):