Zarezerwuj termin
(najbliższy wolny: 19 Maj 2012, 06:00)

Włosy pod kontrolą!

Jak się złośliwie kręcą – trzeba prostować, jak uparcie się prostują – trzeba skręcać… Nie kłaść się spać z mokrymi, ale najlepiej też nie suszyć… Co zrobić, żeby zadowolić siebie i włosy fryzurą idealną?

Najpierw suszymy…
Zanim zdecydujemy się na suszenie włosów po każdym myciu, należy zwrócić uwagę na sprzęt, z którego będziemy korzystać. Przede wszystkim odpowiednia suszarka do włosów powinna posiadać regulację temperatury powietrza – od zimnego po gorące, w skali czterostopniowej (przycisk generujący całkowicie zimne powietrze znajduje się zazwyczaj poza skalą i działa tylko podczas przytrzymywania) oraz intensywności, z jaką suszarka oddaje powietrze. Zaleca się używanie umiarkowanego strumienia, który pozwoli uniknąć rozdmuchiwania, a tym samym plątania się tej partii włosów, której jeszcze nie zaczęłyśmy modelować. Pomoże w tym również koncentrator – specjalna końcówka, służąca do suszenia pojedynczych pasemek włosów. Jeżeli chcemy podkreślić nasze naturalne loki, przy wyborze suszarki zwróćmy uwagę na dyfuzor – kolejną specjalistyczną końcówkę. Trzeba też zwrócić uwagę na kształt i wagę suszarki – nie powinna być za ciężka, bo podczas suszenia – jeśli dodatkowo drugą ręką modelujemy włosy – możemy odczuwać po prostu ból ręki. Najlepiej, by suszarka była płaska w części, w której znajduje się wirnik silnika. Wypukły kształt sprawi, że przy manewrowaniu sprzętem podczas suszenia istnieje ryzyko wplątywania się kosmyków włosów, których – niestety – nie da się później uratować. Najważniejszą funkcję, na jaką zwrócimy uwagę podczas wyboru odpowiedniej suszarki powinna być jonizacja powietrza. Jonizator wewnątrz suszarki wytwarza ujemne ładunki elektryczne – jony ujemne – które neutralizują dodatnie ładunki, wytwarzające się podczas używania elektrycznych sprzętów. Włosy, mając w sobie nienaturalne, dodatnie ładunki stają się nieodporne na wysoką temperaturę, elektryzują się i puszą. Jonizator pozwala zachować naturalne cechy włosa, czego efektem jest podatność na układanie, mniejsza szkodliwość zabiegu i gładkość włosów.

… a potem prostujemy!
Skoro decydujemy się na prostowanie, oznacza to, że jesteśmy gotowe poświecić jakiś czas na uzyskanie pożądanej fryzury. Są jednak pewne granice, bo co zrobić, jeśli prostownica nagrzewa się w ciągu kilkunastu minut, a nam zostało zaledwie kilka, by doprowadzić się do porządku? Cóż – jest na to sposób. Należy po prostu wybierać prostownice o dużej mocy, od której uzależniony jest czas nagrzewania się urządzenia. Im moc będzie większa – tym szybciej prostownica osiągnie odpowiednią temperaturę. Możemy również zdecydować się na słabsze urządzenie, ale wtedy musimy być przygotowane na spore czekanie.

Istnieje szereg cech, na które należy zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniej prostownicy. Główną z nich jest rodzaj płytek:
- płytki ceramiczne: najpopularniejsze; rozgrzewają się równomiernie, przez co minimalizują ryzyko przypalenia włosów. Ich powłoka jest śliska, dzięki czemu włosy są starannie wygładzone. Obecnie utrwala się płytki ceramiczne w niektórych prostownicach, dodając do nich tytan i tworząc płytki ceramiczno-tytanowe,
- płytki teflonowe: nieodporne na zarysowanie, nie nagrzewają się równomiernie – gorętsze punkty szybciej przypalają włosy. Teflon chroni przed przywieraniem włosów do płytki, ale szybko się zużywa. Do teflonowej powłoki dodaje się czasem element turmalinowe, diamentowe lub ceramiczne, które mają zwiększyć jej odporność i sprawiać, że temperatura będzie się rozkładała równomiernie na płytce.
- płytki tytanowe: są trwalsze niż ceramiczne, bo tytan jest znacznie odporniejszy na uszkodzenia. Dobrze będą wygładzały włosy grube i mocno kręcone.
- płytki lustrzane: ich powłoka jest gładsza niż ta na płytkach ceramicznych, co znacznie ułatwia prostowanie. Płytki lustrzane dodają włosom blasku.
- płytki diamentowe: są najtrwalsze, z twardą powłoką odporną na zarysowanie. Idealnie nadają się do włosów silnie kręconych, grubych, trudnych do ułożenia.
- płytki z turmalinami: pod wpływem wysokiej temperatury turmaliny wytwarzają ujemne jony, które zamykają łuskę włosa, zapobiegając przed jego elektryzowaniem i zniszczeniem, pozostawiając włosy idealnie wygładzone.

Kolejną cechą, na którą należy zwrócić uwagę, jest temperatura, do jakiej prostownica się nagrzewa. Ważna jest tutaj struktura naszego włosa, która ułatwi nam wybór. Jeżeli włosy są cienkie, słabe, rozjaśniane – wystarczy im 100-170 stopni, natomiast włosy grube, kręcone i gęste będą wymagały 200-230 stopni. Włosom normalnym, farbowanym czy lekko kręconym wystarczy 170-200 stopni. Warto zwrócić uwagę na sprzęt, który posiada możliwość regulacji temperatury i wyświetla ją na wyświetlaczu. Dobrze, jeśli prostownica posiada termostat chroniący ją przed przegrzaniem. Prostownice, podobnie jak suszarki, mogą być wyposażone w funkcję jonizacji powietrza, na którą powinno się zwracać uwagę bez względu na rodzaj włosów.


Nie bez znaczenia jest również szerokość płytek. Dla włosów krótkich zaleca się prostownice o wąskich płytkach, które umożliwią prostowanie mniejszych pasemek, zaś włosy długie powinny być prostowane na szerokich. Niektóre prostownice posiadają wymienne płytki, umożliwiające nie tylko wyprostowanie włosów, ale również ich karbowanie, co pozwala na ułożenie finezyjnej fryzury w zależności od nastroju i zapotrzebowania.


Dobrze, jeśli prostownica posiada dodatkowy przycisk wyłączenia, co uchroni przed katastrofą tych, którzy nie zawsze pamiętają, by wyciągnąć wtyczkę z gniazda. Prostownica powinna być zbudowana z materiału termoizolacyjnego, który zapobiegnie naszemu poparzeniu i dobrze, jeśli zamyka się na dodatkowe zatrzaski, co pozwoli nam zaoszczędzić nieco miejsca w półce, w której będziemy trzymać sprzęt. Urządzenie może posiadać szereg innych funkcji, dostosowanych do naszych potrzeb, jak możliwość prostowania na mokro, ultradźwięki, wytwarzanie pary, podczerwień, a nawet generowanie kosmetyku ochronnego. Wszystko to pozwala wierzyć, że istnieje produkt idealny, który zapewni nam doskonałą fryzurę, chroniąc włosy przed zniszczeniem. Należy jednak pamiętać, że wszystko w nadmiarze szkodzi.

Warto wypróbować:
- Farouk, BioSilk Silk Strate (Mleczko do prostowania włosów) (35zł/300ml)
- Kadus, Strate-IT, Hot Iron Protection Balm (Balsam do prostowania włosów) (40zł/150ml)
- Prostownica z płytkami ceramiczno-teflonowymi, Remington Protect&Straight S2044 (ok. 180zł)
- Prostownica z płytkami ceramiczno-diamentowymi, Philips SalonStraight Sonic HP4666 (ok.150zł)
- Prostownica z płytkami ceramicznymi, Bosch PHS2000(ok.100zł)

Roksana Ziora